Fliperowy zawrót głowy.

Fliperowy zawrót głowy? czy może już moda przemija?

Flipowanie stało się stosunkowo powszechnym sposobem na zarabianie pieniędzy.

Pytanie,  na jakie nie ma precyzyjnej odpowiedzi jest takie: jak długo jeszcze ten biznes będzie opłacalny. I czy na tyle, aby się przebranżowić i zająć tym, co podobno jest tak zyskowne, ponieważ podstawową zasadą rynkową jest to, że jeśli nawet taksówkarz mówi, że w coś należy inwestować, bo “wszyscy” tak robią, to w tym momencie powinno zapalić się czerwone światełko. Podobnie, jak na rynku akcji. Inwestuj, gdy inni sprzedają, uciekaj, gdy kupują. Czyli: idź pod prąd.

A jak jest z flipami? I co to w ogóle jest ten flip?

Flippowanie, to w dużym uproszczeniu zarabianie na różnicy pomiędzy wartością kupowanej i sprzedawanej nieruchomości. Różnica bierze się z podniesienia standardu nieruchomości.  Krótko: kupujemy dobrze zlokalizowaną ruinę, remontujemy w sposób zgodny z aktualnymi trendami i odsprzedajemy z zyskiem.

Clou polega na znalezieniu odpowiedniej nieruchomości. Odpowiednią nieruchomością jest zazwyczaj małe mieszkanie (do ok. 50m2), które jest położone w topowej lokalizacji, jest w złym stanie technicznym, dzięki czemu cena zakupu nie jest zbyt wygórowana.  Po remoncie dającym nabywcy możliwość wprowadzenia się bez ponoszenia jakichkolwiek nakładów finansowych, mieszkanie jest sprzedawane. Zyskiem flippera jest różnica pomiędzy ceną kupna+kosztami remontu a ceną sprzedaży. Flipy uznaje się za “udane” jeśli  w stosunkowo krótkim czasie generują dochód netto 20-50.000 PLN. Niekiedy i więcej.  Różnica wartości netto zależy głównie od lokalizacji. Ale też, na przykład od czynnika wzrostu cen w danym segmencie mieszkań. I tu, najbardziej opłacalną inwestycją w ciągu kilku ostatnich lat było kupowanie kawalerek i mieszkań małych. Innym istotnym czynnikiem jest zminimalizowanie kosztów remontu i generalnie wszelkich kosztów związanych z zakupem mieszkania pod “flip”. Dość często, na przykład, obsługujemy firmy budowlane, które zarabiają na flipach. Ich koszty remontu są niewielkie, ponieważ sami dokonują remontu. Są całe “przedsiębiorstwa” flipujace w taki sposób, że starają się kupować mieszkania w tym samym rejonie, osiedlu, lub w tym samym budynku, aby jedną ekipą naraz prowadzić remont w kilku inwestycjach.

Flipowanie będzie nadal opłacalne, ale pod warunkiem, że struktura cen zakupu w stosunku do cen zbycia mieszkania wyremontowanego generować będzie dochód. Analitycy rynku wieszczą nadchodzące załamanie i roztaczają wizję pękającej bańki, ale dopóki ten moment nie nadejdzie, fliperzy będą  nadal aktywni. Co więcej, mieszkania “flipowane”, czyli gotowe do wprowadzenia, czyste, pachnące cieszą się wzięciem, właśnie dlatego, że są gotowe. Dla wielu zapracowanych nabywców jest to ogromna wartość dodana.

flipy

, , , , ,